« Inne historie
 
Człowiek z tojtojki

                                   have you seen my doggy bag

                                                              Charles Bernstein

 

Stała tutaj tojtojka

i ktoś mi ją chyba zakosił.

Pytałem ekipę na działkach,

pytałem złomiarza spod mostu.

 

Trzymałem w niej żyrandol

z tej knajpy, co się spaliła.

Wzięli ją w tango menele?

Zgarnęły za swastykę gliny?

 

Portfel też mi ktoś skroił –

z komórką, emailem, dowodem –

na święta, jak byłem w Biedronce

i tłumaczyłem teściowej,

 

że tam, gdzie stało ZOMO,

jest teraz multikino.

A tam, gdzie myśmy stali,

stoją stragany z chińszczyzną…

 

Siedzieliśmy też – dla wygody.

Stoczniowcem byłem, kanarem.

Mam plecy z tyłu i z przodu.

Historię znam na pamięć

 

i wiem, że tu stała tojtojka,

a nad nią gwiaździste niebo,

jak wychodziłem z wojska

czterdzieści pięć lat temu.


 

Niniejsza strona zawiera działa literackie, będące wytworem wyobraźni autora. Wszelkie podobieńtwo do istniejących osób i zdarzeń - użycie imion i nazwisk, czy szczegóły opisywanych sytuacji - jest niezamierzone i przypadkowe.