« Inne historie
Wiersz z drapaczem chmur w środku
x x x
Kiedy wjechaliśmy z Jackiem Gutorowem
na Empire State Building,
powitał nas lodowaty podmuch.
Iglica Chrystlera migotała
jak błystka na zeppeliny.
A miejsce po wieżach WTC
wciąż zasłaniało
rozświetloną zatokę.
x x x
Na Sears Tower były brudne szyby
z brązowawym nalotem
i Bronek Maj niewiele widział w okularach,
a ja miałem kaca po imprezie u Simica,
i w dodatku pół nocy budził mnie w hotelu
Murzyn w liberii: „OK, sir? OK, sir?”
Jezioro było okey, a nawet phat:
zupełnie pomarańczowe
i całe w inicjałach.
x x x
Pisanie wierszy po czterdziestce
jest jak seks po pięćdziesiątce:
już nikt niczego
od ciebie nie oczekuje,
więc wszystko może być
przyjemną niespodzianką.
Na przykład lizena,
smukła i gładka,
ujarzmiająca siły rozporu.
x x x
Wieża Eiffla
nie jest drapaczem chmur
ale ładnie z niej widać
chłopięce sny Haussmanna:
więcej stali, więcej szaletów, więcej państwa…
Było słonecznie
i wiatr tak się wściekł,
że znów rozwiewał mi włosy
nad łysą głową.
x x x
Pałac Kultury na szkolnej wycieczce,
rok 1984 może 85.
Płasko, daleko,
piasku, pamiętasz?
Bloki, rude od pierwszego słońca,
jak cmentarzysko u ujścia
mezozoicznej rzeki.
x x x
Na Jin Mao Buliding
trzy japońskie studentki
poprosiły, abym zrobił im zdjęcie,
aparatem na komendy głosowe.
x x x
Pierwszego i zarazem ostatniego
zimowego wejścia po rusztowaniu
na remontowaną wieżę kościoła
św. Katarzyny we Wrocławiu
dokonał Jarek Włodarczyk w roku 1989.
Zejścia zresztą też.
x x x
Tym, którzy czekają
na dramatyczne wyznanie
chciałem powiedzieć,
że nie mam fundamentalnych problemów
z rozmiarem.
x x x
Po maturze staliśmy pijani z Pośpiechem
na dachu wieżowca przy Łąkowej,
czując końcami stóp
ostrą krawędź życia.
I wiatr nas zepchnął
ku rolkom papy
i żółtym kaskom
na stercie szmat.
x x x
Tam, gdzie beton i szkło dotykają nieba,
umysł jest wyzwolony.
x x x
John Hancock Tower:
chmura przechodzi przez chmurę,
niebo wpada w niebo
x x x
Lipstick Building:
pomaluj się, słoneczko.
x x x
Tribune Tower:
ku Twej fały pomnożeniu,
ku lepszemu polepszeniu!
x x x
Bank of China:
konik polny
na kamienistej plaży
czyta NASDAQ błękitu.
x x x
Opis Burdż Chalify
zostawiam komentatorom Koranu.
x x x
W pierwszą noc
w naszym mieszkaniu na parterze
staliśmy w oknie i patrzyli
jak niskie mgły falują
w poświacie czerwcowego księżyca.
Gwiazdy były niewyraźne od upału
i tylko Wenus drżała w krzakach bzu.
I wzięłaś mnie za rękę,
i poprowadziłaś pod swą sukienkę.