« Inne historie
 
Zdania, które mówiła moja matka

Ubierz coś na siebie, bo zmarzniesz.
Jak za dużo bierzesz witamin, to znowu
wychodzą ci pryszcze. Musisz jeść
pestki dyni na te swoje męskie sprawy.
Kret skończył 46 lat i dopiero teraz

ma dziecko. Nie trzeba było
kwiatów, po co sobie robisz koszta.
Przecież wiesz, jaki jest ojciec.
Idź do lekarza i powiedz, żeby cię
przebadał, tak ogólnie, na wszystko.

Zosia była taka zdolna, ale leniwa.
Bogusław Kaczyński tak pięknie mówi.
Powinieneś poczytać w Internecie
o pneumokokach. Jak zmarła sąsiadka,
to wszystko wyrzucili na śmietnik.

Kawa wypłukuje z organizmu magnez,
tak jak alkohol. Włosy ci się przerzedziły.
Tacy piękni są ci młodzi aktorzy.
Mógłbyś czasem pójść do kościoła.
Przed wojną to była bida.

W Radiu Maryja są też ciekawe audycje.
Patrzę tylko na te ściany, dwa metry
w tą, dwa metry w tamtą.
Okazuje się, że teflon jest rakotwórczy.
Jak się urodziłeś, to miałeś sinicę.


 

Niniejsza strona zawiera działa literackie, będące wytworem wyobraźni autora. Wszelkie podobieńtwo do istniejących osób i zdarzeń - użycie imion i nazwisk, czy szczegóły opisywanych sytuacji - jest niezamierzone i przypadkowe.