« Ślad
 
Przed sklepem Stalówka, styczeń 1998

opisz swoją twarz
i podziel się ze mną
jej zmiennym wyrazem
Tadeusz Różewicz

moja twarz zobaczona nagle
pośród innych twarzy
w lustrzanym tle witryny
sklepu papierniczego

skądś znam tego faceta:
chodziłem z nim do podstawówki?
mieszka na moim osiedlu?
piliśmy kiedyś?

rumiany
pucołowaty
w tym wieku kiedy zakola
wędrują coraz wyżej
aż przekraczają
niepochwytną granicę łysiny
w tym momencie
kiedy nie można powiedzieć
czy to już czy jeszcze nie

na czole pojawiły się
pierwsze równoleżniki -
może dlatego myśli że wciąż
jest tamtym prymusem z geografii

zapuścił rude baczki
i przycina je starannie
total
choć to raczej za mało
aby z nim pójść do łóżka

jego nos świeci w ciemnościach
które zagnieździły się pod oczami

usta obwisły
ale za to są pojedyncze
podczas gdy podbródki
okalają go jak kręgi na wodzie

twarz celnika
który wraca ze służby

twarz pracownika punktu skupu
który cierpi za miliony
bo zarabia trzy pięćset na rękę

twarz wikarego
z dalekiej parafii

wiesz co stary
przestań robić mi obciach
i zbieraj manatki

krzyżyk na drogę
całusy dla narzeczonej

słuchaj: dzwony biją
już południe
muszę lecieć

jeszcze się kiedyś zdzwonimy

(Tivoli, 2000)
 

Niniejsza strona zawiera działa literackie, będące wytworem wyobraźni autora. Wszelkie podobieńtwo do istniejących osób i zdarzeń - użycie imion i nazwisk, czy szczegóły opisywanych sytuacji - jest niezamierzone i przypadkowe.