« Ślad
Traktat o ciałach
Facile credo, plures esse Naturas invisibiles
Quam visibiles in rerum universitate.
Thomas Burnet
Musimy być czuli dla naszych Ciał
Kupować im mleko wełniane skarpetki
Ciała nas opuszczą
Staną się niedostępne
Jak Morze Arktyczne
Albo dzień zwycięstwa sprawiedliwych
Musimy je kochać
Ofiarowywać im inne Ciała
Złote plomby pierścienie pomniki
Bo już nigdy w nas nie zamieszkają
Ciała nie są dla wszystkich
Ciała są dla wybranych
Dla wybranych jest łaska trzęsień ziemi
Dobra nowina potopów
Musimy chwalić na harfach miłosierdzie Tkanek
Wszechmogące są Tkanki
- Usłysz moją modlitwę Płuco
- Imieniem Twoim wybaw mnie nerko
- Moje jelita moje
Ciała są z krzyku
Musimy zakładać im kościoły
Związki zawodowe biura podróży
Długa jest podróż Ciał
- Będziesz orchideą w kamiennym ogrodzie - Ciało -
Całunem który okrywa światło
Dłonią dotykającą dłoni
Czymś dającym się porównać
Nie dającym
Musimy padać na kolana przed Limfą
Podawać polopirynę Ustom pieścić
Ciała nas opuszczą
Jak opuszcza się dworzec lotniczy
Albo celę śmierci
Opuszczą nas Ciała
I znów będziemy błądzić
Ślizgać się po powierzchni porcelanowych spodków
Ulotne nietykalne
Dusze bijące jak ćmy o latarnie ciał
(
Zawieram z tobą przymierze, 1993)