x x x
hotel przy autostradzie:
lumbago mundi
w hotelu mąż i żona:
zegarek i maszynka do mięsa
x x x
pijany tłumek młodych ludzi
wychodzi z pubu
i zatrzymuje się
na czerwonym świetle
x x x
jednokierunkowa
lecz karetce wolno
jechać pod śmierć
x x x
‒ entschuldigen sie bitte,
wo ist Freuds Haus?
‒ pan z Piotrkowa? nie?
bo ja z Piotrkowa
x x x
tego ocienionego muru
nie ma nigdzie indziej na świecie
tak zupełnie
że tutaj jest
x x x
spokojna dzielnica
pastelowych kamienic
na parterze kraty
w każdych drzwiach
trzy solidne zamki
x x x
z okna pracowni
widział dorodne kasztany
i falujące zasłony
sypialni sąsiadów
x x x
Japończyk krzyczy coś do swojej żony
pokazując ręką
laskę i kapelusz w przedpokoju
a moja żona mnie pyta
co on mówi
x x x
królowa wszystkich kozetek
bezsenna
w rozbłyskach fleszy
x x x
pierś w pierś z francuską mulatką
gadatliwy Rosjanin
zawstydza się swoją rosyjskością
x x x
w barze obok muzeum
pijemy aksamitne wino
oglądając softball
na Olimpiadzie w Pekinie
x x x
kruszeją Katedra Opera
nawet Burger King
i tylko banki
świetlistymi palcami
wciąż dotykają chmur
x x x
czarnoskóry chłopak na deskorolce
rzuca garść drobniaków
żebrakowi grającemu Mozarta
x x x
na ławce ekotorba
pełna zgniecionych niedopałków
x x x
w metrze na peronie
naprzeciw siebie
Jan III Sobieski o smaku cytrynowym
i wakacje na Tureckiej Riwierze
x x x
po obiedzie nad rzeką
śnią się
długie sosnowe deski
tartak przy tataraku
rakija
x x x
port
a przed nim portyki
i wnet marynarze w porciętach
x x x
dwie meduzy
w przezroczystej reklamówce
zawieszonej na gwoździu
wbitym w skrzypiące
molo restauracji
Niniejsza strona zawiera działa literackie, będące wytworem wyobraźni autora. Wszelkie podobieńtwo do istniejących osób i zdarzeń - użycie imion i nazwisk, czy szczegóły opisywanych sytuacji - jest niezamierzone i przypadkowe.