« Inne historie
 
Historia chmury

Wyskoczyła znad kubła PCK
i szła zakosami jak burza
gdzieś na Malinkę chyba
albo Suchy Bór,
podobnie jak nieboskłon innych
w ten upalny dzień.
Z jej opisywaniem

nie ma się co spieszyć:
kto wie, co przyniosą wiatry,
w którą stronę
to się wszystko rozpogodzi
i kiedy znów wyparuje?
Tłum jak w akwaparku
na Święto Pracy,

a w tym tłumie ona,
o miękkich, zielonych granicach,
cała i podzielona,
okrągła i podłużna,
szarobiała, białoszara, rzęsista.
Ci, co ją widzieli, klną się,
że już tu kiedyś była

na zimnych ogrodników,
rok temu, najdalej dwa,
gdy wiosny były wiosnami,
za pętlą zamiast hurtowni
rosły buraki cukrowe,
a życie muskało nasze pionierki
lekko jak majowy deszcz.



 

Niniejsza strona zawiera działa literackie, będące wytworem wyobraźni autora. Wszelkie podobieńtwo do istniejących osób i zdarzeń - użycie imion i nazwisk, czy szczegóły opisywanych sytuacji - jest niezamierzone i przypadkowe.