Nadciąga zima, biała niedźwiedzica.
Biała armia wkracza do parków,
Skuwa lodem trawniki, bloki.
Już tylko garstka stawia opór
Kolumnom arktycznego powietrza.
Biała pożoga pochłania ulice,
Rozwiesza w oknach obwieszczenia szronu,
Białe szaleństwo, białą grozę.
Nadciąga zima, królowa północy.
Łopoczą nad miastem białe sztandary.
Już tylko garstka stawia opór.
Przykryta ciężkim całunem śniegu,
Czerwona, czerwona –
Garstka astrów, chryzantem.
(Świat dla opornych, 1997)