« Ślad
Hydrant stoi przy Niemodlińskiej
Darkowi Sośnickiemu
przeżarty rdzą, ale jakie budzi pragnienie
w tej burej pończoszce kurzu i błota.
Dwa, trzy uderzenia kantem dłoni
i po stronie strzałki AUF tryska wodospad.
Pęcherzyki światła wyskakują z siebie,
biała wrzawa zagłusza świat.
Lodowata struga zrywa mosty
między słowami, rozpuszcza duszę.
Aż dopływa się rzeką bez imienia
w dziwny czas i obce ciało.
A hydrant dalej jest i działa, zapala pamięć,
wskazując strzałką ZU słoneczne popołudnie.